← 戻る Między Pracą a Ciszą
Łódź Kuchnia o Świcie — Między Pracą a Ciszą
曲 03 · Między Pracą a Ciszą · Lundberg Selection

Łódź Kuchnia o Świcie

曲ページ · アルバム · Lundberg Selection

Spotify · Między Pracą a Ciszą
日本語

[ヴァース 1]
台所はまだ眠っている
やかんはコンロの上で待っている
考えるには早すぎる――
それでいい
光が静かに入ってくる
[ヴァース 2]
私はパンを均等に、薄く切る
一日が崩れないように
指の中で
食卓はその動きを知っている
計画のように
[ヴァース 3]
カップは手の近くに立つ
コーヒーはゆっくり冷める
窓の外を見る
何も急いでいない
街はひとりで息をしている
[ヴァース 4]
私は黙ってコートを着る
鍵が短く鳴る
人々の中へ出ていく
答えを求めてではなく
そこにいるために
[ヴァース 5]
下りの階段はよく知っている
考えずに数える
朝はまだまとまっている
もう少しだけ
それで足りる
[アウトロ]
でも夜には戻る
そして台所は待っている

原文

[Zwrotka 1]
Kuchnia jeszcze śpi,
czajnik czeka na płycie.
Za wcześnie na myśli –
dobrze tak.
Światło wchodzi cicho.
[Zwrotka 2]
Kroję chleb równo, cienko.
Żeby dzień się nie rozsypał.
W palcach.
Stół zna ten ruch,
jak plan.
[Zwrotka 3]
Kubek stoi blisko dłoni,
kawa stygnie powoli.
Patrzę przez okno,
nic się nie spieszy.
Miasto oddycha samo.
[Zwrotka 4]
Nakładam płaszcz bez słowa,
klucze dźwięczą krótko.
Wychodzę do ludzi,
nie po odpowiedzi.
Po obecność.
[Zwrotka 5]
Schody w dół są znane,
liczę je bez myśli.
Poranek trzyma się razem,
jeszcze chwilę.
I to wystarczy.
[Outro]
Ale wrócę wieczorem.
I kuchnia będzie czekać.

English

[Verse 1]
The kitchen is still asleep,
the kettle waits on the stove.
Too early for thoughts –
better that way.
Light enters quietly.
[Verse 2]
I cut the bread evenly, thinly.
So the day does not fall apart.
In my fingers.
The table knows this motion,
like a plan.
[Verse 3]
The cup stands close to my hand,
coffee cools slowly.
I look through the window,
nothing is in a hurry.
The city breathes by itself.
[Verse 4]
I put on my coat without a word,
the keys ring briefly.
I go out to people,
not for answers.
For presence.
[Verse 5]
The stairs down are known,
I count them without thinking.
Morning holds together,
a little longer.
And that is enough.
[Outro]
But I will come back in the evening.
And the kitchen will wait.

Svenska

[Vers 1]
Köket sover fortfarande,
vattenkokaren väntar på plattan.
För tidigt för tankar –
det är bra så.
Ljuset kommer in tyst.
[Vers 2]
Jag skär brödet jämnt, tunt.
Så att dagen inte faller isär.
I fingrarna.
Bordet känner den rörelsen,
som en plan.
[Vers 3]
Koppen står nära handen,
kaffet svalnar långsamt.
Jag ser ut genom fönstret,
ingenting har bråttom.
Staden andas av sig själv.
[Vers 4]
Jag tar på mig rocken utan ett ord,
nycklarna klingar kort.
Jag går ut till människor,
inte efter svar.
Efter närvaro.
[Vers 5]
Trappan ned är välbekant,
jag räknar den utan tanke.
Morgonen håller ihop,
en stund till.
Och det räcker.
[Outro]
Men jag kommer tillbaka i kväll.
Och köket kommer att vänta.